Pożar domu w wyniku wybuchu butli gazowej

Pożar domu w wyniku wybuchu butli gazowej

Pyta mnie nasz współpracownik z Krakowa:

Mój klient – posiadający ubezpieczenie domu – miał zdarzenie polegające na powstaniu pożaru po wybuchu butli gazowej. Zastanawiam się teraz, czy przy ubezpieczeniu tego domu nie powinienem spełnić jakichś dodatkowych formalności?

Nie ma żadnych dodatkowych formalności nie zależnie czy dom posiada instalacje gazowe stałe, czy zasilanie z butli gazowej. To klient – o czym zawsze powinniśmy go informować – ma obowiązek spełnić wszystkie zasady bezpieczeństwa wynikające z obowiązującego prawa (budowlanego, o eksploatacji budynków, przeciwpożarowego itd). Np. czyścić kominy w tym także od instalacji gazowych. Jeśli nastąpiła jakaś awaria instalacji gazowej, wybuch i w następstwie pożar to odszkodowanie na pewno się należy. Chyba że wystąpiło rażące niedbalstwo – wtedy Ubezpieczyciel szczegółowo bada sprawę a w szczególności związek przyczynowo skutkowy.

Problem jest bardzo ważny. Bo w Polsce prawie co trzecie gospodarstwo domowe korzysta z butli gazowych. Jak wynika z badań przeprowadzonych (chyba dwa lata temu) przez Amer i Gas, ponad 60% badanych użytkowników nie dostrzegało żadnych niebezpieczeństw w związku z eksploatacją instalacji z butlami gazowymi. Ale co zatrważające to fakt, że: 16% użytkowników butli przyznało się, że sprawdza szczelność butli i instalacji ogniem!!! Jeśli przy takiej operacji nastąpił wybuch butli i pożar to może to być uznane przez Ubezpieczyciela za rażące niedbalstwo. Warto podkreślić, że w pomieszczeniach gdzie użytkowane są instalacje gazowe (butlowe i stacjonarne) musi być dobra wentylacja. Co jakiś czas muszą być wymieniane węże gumowe tych instalacji, bo po kilku latach eksploatacji mogą nie zapewniać szczelności. Wszystko to wynika z obowiązujących przepisów prawa np. o eksploatacji urządzeń gazowych.

I jeszcze jedna ważna informacja. Tylko co piąty pytany w tym badaniu użytkownik butli gazowej zapewniał, że posiada odpowiednie ubezpieczenie.

Udostępnij artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *