O ubezpieczeniu “Zdrowotnym Alwis” raz jeszcze

Artykuł pochodzi z najnowszego wydania gazety Alwis&Serwis.

W ostatnim okresie mocno wzrasta zainteresowanie ubezpieczeniami zdrowotnymi – tak klientów, jak i naszych pośredników. Powodem jest zwiększenie świadomości ludzi, ogromne tempo życia, a dodatkowo co chwila bombardowani jesteśmy bardziej niepokojącymi informacjami odnośnie państwowej służby zdrowia. Otrzymuję coraz więcej zapytań dotyczących tego tematu. I dlatego pozwoliłam sobie najważniejsze sprawy przekazać szerzej w alwisowskiej gazetce.

Podczas konstruowania produktu „Zdrowotne Alwis” zaplanowaliśmy z Signal Iduna, że przygotujemy go tak, jakbyśmy tworzyli go dla nas samych, na podstawie zasłyszanych historii z życia wziętych, wspólnych doświadczeń i oczekiwań, jako klientów. Przeanalizowaliśmy, co jest dla nas – pacjentów ważne i co chcielibyśmy w ramach takiego ubezpieczenia otrzymać. Naszym celem nie było powielenie innego produktu na zasadzie „kopiuj-wklej”, ale stworzenie czegoś takiego, co połączyłoby najważniejsze cechy różnych ubezpieczeniowych programów zdrowotnych w jedną całość, przy zastosowaniu przystępnej i rozsądnej ceny. Oczywiście mieliśmy świadomość, że nikt nikomu niczego nie daje za darmo, a w NFZ zamiast świadczeń gwarantowanych, gwarantowane mamy co najwyżej długie kolejki do specjalistów i badań.

Porównując podobne zakresy ubezpieczeń w różnych Towarzystwach, mogę z całą pewnością stwierdzić, że „Zdrowotne Alwis” jest najtańsze – porównując cenę do zakresu udzielanej ochrony i zawiera te cechy, które są ważne z punktu widzenia klienta/pacjenta, i tak:

  • Jednakowa składka dla wszystkich – bez względu na wiek;
  • Brak pre-existingu – co oznacza, że Signal Iduna odpowiada również za choroby ujawnione/leczone przed zawarciem ubezpieczenia;
  • Brak ankiety medycznej;
  • Możliwość bezgotówkowego korzystania z karty medycznej we wskazanych placówkach lub u dowolnego lekarza – na podstawie refundacji wg cennika – i co ważne – bez zwyżki składki.

Ubezpieczenie zdrowotne w formie bezgotówkowej – we wszystkich ubezpieczeniach – gwarantuje dostęp bez skierowania do lekarza specjalisty – „no name”, aczkolwiek możemy poprosić o umówienie wizyty u konkretnego lekarza, jednak wtedy może okazać się, że czas oczekiwania znacznie się wydłuży. Jak ważna jest refundacja przekonujemy się w sytuacji, gdy nasze zdrowie zaczyna szwankować.
Wówczas wszędzie szukamy informacji na temat najlepszego specjalisty (z imienia i nazwiska), który mógłby się nami zająć. Tego konkretnego, poleconego, a nie przypadkowego. Ponadto nie jesteśmy ograniczeni terytorialnie. Swobodnie mogą korzystać z tego ubezpieczenia również osoby z mniejszych miejscowości, które nie mają w pobliżu żadnej zakontraktowanej placówki, a nie mają czasu, chęci, możliwości, czy siły, aby gdzieś dojechać.

Badania diagnostyczne i zabiegi – bez limitów

Okazuje się, że nie wizyty u specjalistów, ale badania diagnostyczne generują największe koszty i rozciągają się w czasie, gdyż często właśnie diagnostyka jest wieloetapowa. Dlatego dodatkowym atutem jest akceptacja skierowań na badania wystawionych przez dowolnego lekarza, a nie tylko przez Partnerów Medycznych SI.

Kobieta to priorytet

Kobieta to priorytet – dlatego produkt zawiera szerszy katalog badań (m.in. kolposkopia) i zabiegów ginekologicznych, aniżeli w standardowych tego typu ubezpieczeniach;

Usuwanie znamion, szycie ran

Usuwanie znamion, szycie ran – bez względu na ich wielkość, a unieruchomienie kości obejmuje koszt gipsu lekkiego lub stabilizatora;

Zwrócenie szczególnej uwagi na m.in. zagadnienia onkologiczne.

Markery nowotworowe, badania immunologiczne i alergologiczne – rozszerzona diagnostyka (w tym testy z krwi, które można wykonywać przez cały rok, w przeciwieństwie do testów skórnych metodą nakłuć);

Assistance.


Biorąc pod uwagę powyższe aspekty, limit ilościowy dostępnych wizyt lekarskich w żaden sposób nie obniża wartości tego produktu. W wariancie Premium – lekarz rodzinny/internista – bez limitu, 4 x ginekolog, 16 wizyt u specjalistów (lekarze podzieleni na 2 grupy), a dodatkowo 12 wizyt recepturowych, szczególnie ważnych dla osób przewlekle chorych. Mogę Was co do jednego zapewnić, że wraz ze wzrostem sprzedaży, a tym samym potrzeb – sukcesywnie będzie zwiększana ilość dostępnych placówek medycznych.

Podsumowując:
Coś za coś – niska składka przy limicie wizyt do najczęściej „odwiedzanych”, najpopularniejszych specjalizacji, ale za to szeroki katalog badań i zabiegów bez limitów, bez ograniczeń dostępu jedynie do placówek/lekarzy, z którymi jest podpisana umowa – na podstawie refundacji. Polisa wystawiana bez zbędnej zwłoki 2 x w m-cu, tj. od 1-go i 15-go dnia miesiąca;

albo
wyższa składka – do wielu specjalistów (czasem nawet nie wiemy, czym oni się zajmują i być może, kiedyś, ewentualnie ktoś skorzysta), mniejsza ilość badań i zabiegów na podstawie skierowań tylko od Partnera Medycznego, ograniczenie do wskazanych placówek z listy – do lekarza mającego specjalizację;
albo
dodatkowo wyższa cena za pakiet z refundacją i pod warunkiem wypełnienia ankiety medycznej i oceny medycznej. Czy nie warto skorzystać? Czy nie warto zaproponować takiego ubezpieczenia swojemu klientowi, sąsiadowi lub komuś z rodziny? A jak macie wątpliwości, to pytajcie. Odpowiemy na wszystkie Wasze pytania – bezpośrednio lub na naszym blogu: blog.alwis.pl.

Udostępnij artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *