Odszkodowania przy braku ubezpieczenia komunikacyjnego

Pisaliśmy poprzednio o kłopotach finansowych z tytułu nieposiadania obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu mechanicznego i skutkach w przypadku powstania szkody. Wówczas koszt odszkodowania spada na sprawcę wypadku nieposiadającego ubezpieczenia OC.  Dziś chciałbym podkreślić nieuchronność zapłaty tych odszkodowań. Impulsem do tego przypomnienia są dane opublikowane przez  Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Otóż. Dzisiaj ponad 1200 nieubezpieczonych kierowców spłaca długi za wypadki spowodowane w latach 90. ubiegłego wieku. Mają jeszcze do spłaty ok. 33 milionów złotych, czyli średnio na jednego jadącego kierowcę bez ubezpieczenia i powodującego szkodę wynosi to 27,5 tysiąca złotych. Dużo. A najstarsze roszczenie dotyczy szkody spowodowanej w 1991 roku.

Dlatego musimy przypominać wszystkim, że jazda bez ubezpieczenia OC samochodu to nie tylko kara ok. 4 000 zł złotych i mandat policji, ale głównie obowiązek naprawienia szkody w kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu przyszłych latach. Najpoważniejsze z nich to pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji ofiar wypadku, wypłata odszkodowania za kalectwo lub śmierć, zadośćuczynienia, a często również wypłacanie dożywotniej renty poszkodowanym lub dzieciom. Odszkodowania takie to dziś często setki tysięcy złotych.
Czy warto ryzykować? Na pewno nie.

Ale według szacunków po polskich drogach może jeździć ok. 100-120 tysięcy samochodów bez polisy. Niektórzy z nich świadomie ignorują ten obowiązek, bo uważają że “ich to nie dotknie”, inni tłumaczą się brakiem pieniędzy, albo po prostu zapominalstwem. Kiedy jednak zdarzy się wypadek, to żadne z tych tłumaczeń nie ma zastosowania i nie zwalnia z odpowiedzialności

Udostępnij artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *